AKTUALNOŚCI
AngieWimbledon
Wimbledon: Angie nie zagra w finale
Lip 08, 2021

Liderka światowego rankingu WTA, Australijka Ashleigh Barty, pokonała Angelique w meczu, którego stawką był finał Wimbledonu. Australijka wygrała w dwóch setach 6-3, 7-6(3).

Relacja sport.poinformowani.pl

Już w gemie otwarcia Niemka miała okazje na przełamanie serwisu rywalki, jednak Barty skutecznie obroniła oba breakpointy. Po chwili ona sama zdołała odebrać podanie rywalce, by później, dokładając utrzymanie własnego podania, odskoczyć na 3:0. Australijka bardzo szybko wypracowała sobie przewagę i dzięki solidnej grze dyktowała warunki na korcie. Kerber popełniała z kolei sporo błędów własnych, jednak zdołała wygrać gema przy swoim serwisie. Kolejne trzy odsłony również padały łupem tenisistek serwujących, co do zwycięstwa w pierwszej partii przybliżało prowadzącą 5:2 Barty. Choć później wchodząca na wyższe obroty Niemka zdołała utrzymać swoje podanie i miała szansę na odrobienie straty przełamania, nie zdołała jej wykorzystać. Liderka światowego rankingu skutecznie wybroniła się z opresji, by, kończąc gema asem serwisowym, zapisać na swoim koncie pierwszego seta wynikiem 6:3.

Mocno zmobilizowana Kerber zaliczyła solidne otwarcie drugiej partii, dokładając do utrzymanego serwisu przełamanie podania rywalki. Wygrany później do zera gem serwisowy pozwolił jej odskoczyć na bezpieczne prowadzenie 0:3 i całkowicie zmieniło dotychczasowy obraz spotkania. Karty rozdawała teraz właśnie Niemka, jednak turniejowa „jedynka” nie pozwalała jej zbudować pewności siebie, utrzymując swój serwis. Rozstawiona z numerem 25. zawodniczka skutecznie wybroniła się później przed przełamaniem, broniąc dwóch breakpointów, ale swoje podanie utrzymała również Australijka. Druga partia miała bliźniaczy przebieg do poprzedniej, bowiem później serwis utrzymała prowadząca, co otwierało przed nią szansę na wyrównanie stanu pojedynku. Kerber nie poradziła sobie jednak z presją, a goniąca Barty do utrzymanego podania dołożyła odebranie podania rywalki do zera, odrabiając stratę przełamania. Australijka po chwilowym przestoju powróciła więc do swojej gry, doprowadzając później do remisu 5:5. Dwa kolejne gemy padały łupem serwujących, co doprowadziło do decydującego o losach seta tiebreaka. Okazał się on kluczowy również dla losów całego spotkania, bowiem górą w nim była turniejowa „jedynka”, wygrywając 7-3. Barty awansowała tym samym do drugiego wielkoszlemowego finału w karierze, a pierwszego na kortach w Londynie.